Opublikowano:

Coaching czy Mentoring ?

Wybierasz się do Coacha i masz nadzieję, że powie Ci co masz zrobić, jaką decyzję podjąć? Myślisz sobie: „Kto jak kto, Coach musi wiedzieć co jest najlepszym rozwiązaniem, a także jakie działania powinienem podjąć żeby osiągnąć sukces”. A może zdarza Ci się używać pojęcia coaching i mentoring zamiennie? Coachingu może nawet częściej, ponieważ słowo to pojawia się w coraz to różnych miejscach i przy różnych okazach. A tak naprawdę różnica pomiędzy oboma pojęciami jest dla Ciebie mało klarowna?
Jeśli tak to przygotowałam dla Ciebie krótkie i praktyczne podsumowanie.

Pomysł na ten wpis pojawił się u mnie jako wypadkowa kilku sytuacji. Z jednej strony prowadząc serię warsztatów w ramach mojej organizacji „Coaching as a tool @NVM” potrzebowałam poświęcić dużo uwagi rozróżnieniu coachingu od mentoring i wspólnemu zrozumieniu tych pojęć. Z drugiej strony, kilka razy w ostatnim czasie prowadząc wstępne rozmowy coachingowe, dochodziliśmy do konkluzji, że klient tak naprawdę potrzebuje mentora. Co moim zdaniem jest cennym odkryciem i pozwala klientowi już na wstępnym etapie podjąć decyzję co dalej.

Coaching i Mentoring posiadają swój obszar wspólny ale też mają swoje właściwe, praktyczne zastosowania.

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Ci „wiedzieć na pewno” co jest czym 🙂

Coaching

Mentoring

Coach nie musi posiadać doświadczenia w branży Coachee i nie ma transferu wiedzy
Mentor posiada więcej umiejętności lub jest bardziej doświadczoną osobą i w sposób umiejętny dzieli się wiedzą/kompetencjami z mniej doświadczoną osobą (zwykle z tej samej branży)
Coach zadaje „mocne pytania” i nie udziela rad
Mentor pokazuje kierunek, udziela rad i powinien „otwierać drzwi organizacji” dla Mentee
Managerownie mogą wykorzystywać coaching w rozwoju członków swoich zespołów
Mentor nie powinien mieć liniowej zależności z Mentee
Celem jest osiągnięcie konkretnego, mierzalnego celu – stąd często coaching jest krótkoterminowy
Celem jest odpowiedź na potrzeby rozwojowe Mentee (wiedza i doświadczenie zawodowe, inteligencja emocjonalna, umiejętności społeczne) – często ma formę długoterminową (nawet kilka lat)
Odpowiedzialność za osiągnięcie celu przeniesiona jest na Coachee, Coach wspiera klienta w jego drodze
W mentoringu przepływ wiedzy i umiejętności ma charakter dwustronny

Podsumowując, Coaching sprawdzi się w sytuacji gdy Coachee ma wystarczającą wiedzę i umiejętności do działania, lecz z jakichś powodów (np. spadek motywacji, wewnętrzna bariera) nie wykorzystuje swojego potencjału. Jeśli Coachee brakuje potrzebnych zasobów, Coach może wspierać jego automotywację by zniwelował te luki (np. Poprzez udział w szkoleniu, kontakt z mentorem).
Mentoring będzie niezastąpiony gdy wiedza, doświadczenie i osobista intuicja Mentora mogą wesprzeć i rozwinąć zasoby Mentee. Mentoring najczęściej przybiera formę ustrukturalizowaną w większych firmach i korporacjach.  Na wolnym rynku jeszcze nie zdobył w Polsce takiej popularności jak coaching. Chociaż coraz bardziej to się zmienia. W osobnym wpisie planuję napisać coś więcej o korzyściach z posiadania Mentora i w jaki sposób go znaleźć.

Coaching or mentoring

Gdzie Twoim zdaniem tkwi różnica między Coachingiem i Mentoringiem? Jak to wpasowuje się w Twój styl rozwoju?

Podziel się proszę swoimi doświadczeniami w komentarzach poniżej.

Opublikowano:

Niezwykłości

Tak sobie myślałam ostatnio o niezwykłości brzozy. Jest to jedno z najpospolitszych drzew, spotykamy je w lasach, parkach, nad brzegami rzek. Jest odporna na zanieczyszczenia i ma małe wymagania glebowe. Biała i gładka kora nadaje jej niepowtarzalny charakter. Ale to właśnie brzoza jak dla mnie, ma w sobie trochę magii. Już dla Słowian było to święte drzewo. A wieki temu odkryte lecznicze właściwości soku, liści i kory powodują, że jest nadal pożądanym surowcem. Sok z brzozy (zwany oskołą) jest największym skarbem z tego drzewa. Zbierany wczesną wiosną, zanim drzewo zacznie puszczać pąki. Z jednej brzozy bez szkody dla drzewa, można pozyskać od kilku do kilkunastu litrów magicznego eliksiru…

Dlaczego piszę tutaj o tym? Ponieważ brzoza jest dla mnie ważna. Wybrałam ją jako metaforę mojej tożsamości, blisko wiąże się z moją życiową misją oraz tym, co jest dla mnie w życiu najważniejsze (moimi wartościami). To w oparciu o brzozę buduję swoją życiową strategię. To brzoza pozwala mi być sobą. To brzoza pozwala mi pracować z innymi osobami nad nazwaniem tego, co jest dla nich najważniejsze, kim chcą być, czego potrzebują, w jaki sposób i gdzie chcą się rozwijać. To brzoza nadaje mojej pracy nieco niezwykłości.

Skąd ta magia? Jak to bywa w „zabieganym świecie”: ciągle gdzieś pędzimy, mówimy sobie „że musimy to… i tamto”, przyjmujemy różne role, wkładamy przebrania, które ktoś nam przygotował. I w pewnym momencie bywa, że pojawia się element zawahania „czy ja tego tak naprawdę chcę?”.  Moim zdaniem  dobre pytania zadane we właściwym momencie mają niezwykłą moc. To jedno pytanie jak lawina potrafi wywołać kolejne pytania, czekające (bywa, że długo) w naszym wnętrzu na odpowiedź:

  1. Kim tak naprawdę jestem?
  2. Co jest moim marzeniem?
  3. Co jest dla mnie w życiu ważne?
  4. Czego chcę?
  5. Co podpowiada mi moja intuicja?
  6. Jaką rolę gram w moim filmie?
  7. Kto jest autorem mojego scenariusza życia?

Dla mnie magia. Prawdziwe odpowiedzi na te niezwykłe pytania potrafią zmieniać życie. A regularne sprawdzenie pozwala trzymać się wyznaczonych torów.  Tylko od Ciebie zależy czy jesteś na to gotowy i na jakie pytanie chcesz sobie odpowiedzieć?

Dziś zostawiam Cię z tym ostatnim pytaniem. Powiedz, proszę czy znasz jakieś inne pytania mające magiczną moc? Co sądzisz na ten temat?