Opublikowano:

Jak realizować swoje cele i postanowienia?

Zastanawiasz się, co mogłoby Ci pomóc w realizowaniu Twoich celów i postanowień? Masz skłonność do odkładania spraw na później? Zdarza Ci się zapominać o postanowieniach? Potrzebujesz więcej motywacji i skupienia się na danym obszarze? Nie jesteś pewny, co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne? Wydaje Ci się, że „działasz bez sensu” i ciągle szukasz inspiracji?

Znajdź swój kompas

Jaki rodzaj motywacji byłby dla Ciebie bardziej skuteczny i inspirujący?  Co pozwoliłoby Ci realizować te rzeczy, które są najważniejsze? Być może nazwanie Twojej misji jest tym, czego potrzebujesz w tym momencie.  Pewnie pomyślisz, „Co, misji? Misję to sobie mogą określać organizacje”. Fakt, większość firm i organizacji na określoną swoja misję, ale nie tylko. Osoby indywidualne też mają swoje misje. Zobacz przykłady. Tylko nie wszystkie są odkryte. Moim zdaniem misja, wartości i wizja to właśnie taki wewnętrzny kompas. Punkt odniesienia w stosunku do tego kim jesteśmy i w jaki sposób działamy.

 

EPSON MFP image

„Jeśli nie wiesz dokąd idziesz, pewnie tam nie dojdziesz”

Określanie życiowej misji może być mocnym narzędziem. Misją może być mantra, zdanie, klika zdań. Które pozwalają utrzymać skupienie i przynosić cel Twojemu życiu.
Stworzona we właściwym momencie powoduje, że wiele rzeczy staje się jaśniejszych. Poznanie mojej misji, kilka lat temu pomogło mi w wielu rzeczach. Prócz motywacji, inspiracji pozwala mi świadomie mówić „nie”. Odrzucać tematy, które nie są zgodne z moją misją.  Pozwala mi skupiać się bardziej na ważnych obszarach i działaniach. Tym, które mają dla mnie sens w ujęciu długofalowym.  I co najważniejsze, czerpać z tych wszystkich rzeczy radość. Dlatego też często pracując z nowymi klientami rozpoczynamy od określenia misji indywidualnej.

Zaczynaj z wizją końca

Steven Covey w swojej bestsellerowej książce „7 nawyków skutecznego działania” zaproponował, żeby każdy z nas stworzył misję. Jest to część drugiego nawyku, którego stosowanie zapewnia satysfakcjonujące, zgodne z własnymi wartościami życie. Pamiętaj, „zaczynaj z wizją końca”. Głównym zyskiem jest połączenie się z Twoim unikalnym celem. Oraz czerpanie satysfakcji z wszelkich zadań z nim połączonych. Wiesz już jaka jest twoja pasja? Jakie są twoje wartości? Co powoduje, że działasz świetnie i czujesz się rewelacyjnie?
Moim zdaniem jeśli chcemy świadomie kroczyć swoją ścieżką. Cieszyć się życiem. Czerpać pasję z pracy. To określenie naszej personalnej misji staje się kluczowe. Tak samo jak robimy  w przypadku organizacji czy zespołów.
cele2
Podsumowując. Patrząc „z perspektywy końca” oceniamy możliwości i wybieramy te, które mają największą szansę doprowadzenia nas do upragnionego celu. Dodatkowo eliminujemy i modyfikujemy takie działania/zachowania, które odciągają nas od pożądanego celu. Największą wartością jest jasny obraz ostatecznego efektu i możliwość podejmowania świadomych, właściwych decyzji. Wizja życia (misja indywidualna) działa zatem jak swoisty kompas.

Zbuduj swoją misję, cel lub jakkolwiek to nazwiesz

Twoja życiowa misja powinna być zwięzłym przedstawieniem tego co jest dla Ciebie najważniejsze (wartości), na czym pragniesz się skoncentrować (wsparcie) oraz co chcesz osiągnąć i kim chcesz się stać (cel).Jak to zrobić?  Znajdź właściwy moment i czas dla siebie.  Pomyśl o różnych obszarach i napisz swoją misję. Odkryj ją. Badania pokazują, że jesteśmy bardziej skłonni do realizacji celów jeśli je spiszemy. Jaka powinna być? Ambitna, inspirująca i realistyczna. Możesz wykorzystać metodę FranklinCovey. Firma stworzyła bezpłatne narzędzie, które przeprowadzi Cię przez proces
Podziel się wizją z bliskimi. Jeśli chcesz to również z zespołem lub osobami z którymi pracujesz.
Odkrywając swoją misję dostajesz coś więcej niż jedno inspirujące zdanie. Będzie przynosić skupienie i cel Twojemu życiu i działaniom. Identyfikować role, które pełnisz w życiu. Pomagać  ustalać Twoje cele, nadawać priorytety i je realizować. Dowiesz się czego powinieneś robić więcej. Oraz jak możesz bardziej cieszyć się w pracy i w życiu prywatnym.

 

Skuteczniejsze i łatwiejsze określanie celów

EPSON MFP image

Działając z kompasem, zyskujemy motywacje do osiągniecia celu. Motywacja „do” jest bardziej skuteczna i inspirujący niż unikanie działań (motywacja „od”).
Życie jest drogą a Twoja misja będzie kompasem. Z biegiem lat będzie się zmieniać w czasie, tak samo jak Twoje życie.  To dobrze, bo zmiana oznacza wzrost. Przeglądaj swoją misję, żeby upewnić się czy jesteś na właściwej drodze. Testuj, sprawdzaj, udoskonalaj.
Jeśli masz jakieś pytania lub potrzebujesz wsparcia w tym temacie, zapraszam do kontaktu.

A jak wygląda Twoja misja? Znasz kogoś, kto nazwał już swoją misję? Co Twoim zdaniem odróżnia takie osoby od innych?

Please follow and like us:
Opublikowano:

„Ja potrafię rysować”

Zdarza Ci się myśleć – ja nie potrafię? To jest dla mnie za trudne? Nie mogę teraz, bo… ? Czekam na…? Co inni pomyślą jak to zobaczą…?
Każdy z nas ma takie uogólnienia, oceny, przekonania o samym sobie. Wydawać by się mogło, że próbują nas ochronić przed „niebezpieczeństwami zmian” ale często bywa, że blokują nas przed opuszczeniem „strefy komfortu”, pójściem do przodu i osiągnięciem tego, czego tak naprawdę potrzebujemy.
Prowadziłam ostatnio kilkukrotnie warsztaty na temat wizualnej facylitacji spotkań. Czyli co zrobić, żeby spotkania które prowadzisz były bardziej efektywne i ciekawsze.  A wszystko przy wykorzystaniu flipchartu i markerów.  Temat jest mi bliski od niemal trzech lat, gdy miałam szczęście współpracować z grupą Scrum Masterów, którzy wykorzystywali wizualne flipcharty w codziennej pracy.
Jeszcze przed rozpoczęciem warsztatów słyszałam głosy z grupy „ale przecież ja nie potrafię rysować”, „nie wiem co tutaj robię”, „jestem zdezorientowany/zmieszany”, „ostatni raz rysowałem w szkole”.
Tym ciekawsze okazywało się zakończenie warsztatów, gdzie dowiadywaliśmy się, że wszyscy, potrafimy rysować. Wyniki kilku prac możecie zobaczyć poniżej:
Wszyscy mamy jakieś limitujące przekonania. Różne „trolle” siedzą w naszych głowach. Bywa, że chcemy coś zrobić ale one uniemożliwiają nam działanie, rozwój. Ale co zrobić, żeby łatwiej je przezwyciężyć?
Ze swojego doświadczenia mogę podpowiedzieć trzy kroki:
  1. Poznanie, nazwanie tego co Cię blokuje – Jakie masz założenia/przekonania dotyczące Ciebie lub aktualnej sytuacji?
  2. Aby odnieść sukces przyda się dobrze sformułowany cel, nazwij to czego chcesz – Jakie są moje cele i intencje? 
  3. Żeby mieć większe prawdopodobieństwo sukcesu przyda Ci się poczucie wpływu, odpowiedzialności za rezultat –  Jaką decyzję podejmuję? Co wybieram w tej chwili?
W przypadku moich ostatnich warsztatów zdecydowałam się już na samym początku, że chcę zbudować warsztaty właśnie w takiej formie. Chcę  umożliwić uczestnikom zbudowanie przekonania „ja potrafię rysować flipcharty”.  Starałam się, żeby cel i forma prac była nie tylko SMART (Specific, Measurable, Agreed, Realistic) ale też PURE (Positively stated, Understood, Relevant, Ethical) i CLEAR (Challenging, Legal, Environmentally sound, Appropriate, Recorded).
Zauważyłam dodatkowo kilka elementów, które pozwoliły uczestnikom zrealizować założony cel:
  1. Specyficzna sytuacja z elementami behawioralnymi
    Umiejętność „rysowania wizualnych flipchartów”, w której chcemy osiągnąć inny lub lepszy rezultat.
  2. Właściwa wielkość
    To tak jak z pytaniem: jak zjeść słonia? Kawałek po kawałku, zaczynając od pierwszego kęsa. W trakcie warsztatów kawałek po kawałku jedliśmy tego słonia (poznając różne elementy składowe, ćwicząc je niezależnie), aż zostały same kły.
  3. Poczucie odpowiedzialności za rezultat
    Nowa umiejętność zależała od zachowania uczestników. „Mogę rysować co chcę i budować własny słownik symboli, elementów, itp”.
  4. Sukces, który jest warty wysiłku
    Wszystkim uczestnikom zależało na zdobyciu nowej umiejętności i dzięki temu było to motywujące.
  5. Pozytywne brzmienie celu
    Celem było osiągniecie czegoś („ja potrafię”) a nie uniknięcie czegoś .
  6. Poczucie możliwości i siła płynąca z grupy
    „Jeśli oni potrafią to ja też”. Pozytywna energia w grupie i dużo śmiechu.
Podsumowując, w mojej opinii przekonania były, są i będą. To od nas samych zależy co z nimi zrobimy. A najlepsze jest to, że mamy realnie na nie wpływ. Dodatkowo możemy pracować nie tylko nad swoimi przekonaniami, ale też przekonaniami w grupie.
Ciekawa jestem Twoim pomysłów na zmianę przekonań indywidualnych i grupowych. Miłego zmieniania na wiosnę 🙂
Please follow and like us: