Opublikowano:

Moderator czy Facylitator? Jaka jest różnica?

Wiele osób pyta się mnie jaka jest różnica między moderatorem i facylitatorem? Często słowa te używane są zamiennie. Dla wielu osób są to wyrazy jednoznaczne. Dla niektórych facylitacja to nawet jakieś nowe „korpo-słowo”, które utrudnia zrozumienie istoty sprawy – przecież chodzi o jedno moderowanie, przeprowadzenie sesji, spotkania. Jak żyć Panie Moderatorze / Facylitatorze?

Moderacja nie równa się facylitacja

Zrozumienie roli facylitatora staje się coraz trudniejsze. Wiele osób i organizacji wykorzystuje słowo „facylitator” wskazując różne role i „facylitacja” wskazując różnego rodzaju umiejętności ułatwiania, usprawniania. Agenci zmiany, trenerzy, coachowie, scrum masterzy, eksperci HR, konsultanci oraz liderzy bywają nazywani facylitatorami. Wiele osób, które wykorzystuje umiejętności facylitacyjne nie musi być facylitatorami. To tak jak z coachingiem czy przywództwem, można wykorzystywać umiejętności coachingowe nie będąc formalnie coachem oraz można wykorzystywać umiejętności liderskie nie będąc formalnie liderem.

Moderator i Facylitatorv2

Jaka jest różnica między moderatorem i facylitatorem? We wpisie poniżej znajdziecie podstawowe rozróżnienie ról.

Kto to jest Facylitator?

Facylitacja oznacza ułatwianie i polega na wsparciu grupy w przeprowadzeniu efektywnego i integrującego spotkania. Jest kombinacją ról i zadań, często wyrażoną w postaci jednej osoby – Facylitatora. Najprościej mówiąc – Facylitator to „strażnik procesu”.

Istnieje wiele podejść do tematu, na bazie R. Schwartza można stwierdzić jak poniżej.

Taka osoba nie jest członkiem grupy, jest neutralna wobec treści, nie ma uprawnień do podejmowania decyzji ani dodawania własnego wkładu w treści zadania. Jej głównym celem jest poprawa procesu, który wykorzystuje grupa aby zwiększyć efektywność.

Mi osobiście jest blisko do metodyki Process Iceberg®.

Facylitacja to PROCES, w którym osoba określana jako Facylitator, neutralna i nieposiadająca uprawnień do podejmowania decyzji odnośnie merytoryki spotkania, zwiększa efektywność pracy grupy w realizacji zamierzonych celów w sytuacjach Niepewności i złożonych problemach stosując interwencje, aby pomóc grupie.

I w tym wpisie opieram się głównie na tej metodyce. Co istotne, w samej facylitacji według tej metodyki następuje zasadnicze rozróżnienie między Procesem (jak?) i Zadaniem (co?). Facylitator skupia się na mocno na tym pierwszym, niczym architekt projektuje proces prowadzący do realizacji zadania. Jeżeli Facylitator widzi, że klientowi potrzebne są inne rozwiązania nie waha się ich zaproponować.

Zaufaj mi, jestem facylitatorem

Głównym zadaniem facylitatora jest wsparcie grupy w zaprojektowaniu i usprawnianiu procesu (jak?) poprzesz szerokie spektrum działania. Facylitator działa tutaj jak mistrz krawiecki, dostosowując materiał, krój i cięcie na miarę potrzeb. Podobnie jak w przywództwie sytuacyjnym może przewodzić, sprzedawać, uczestniczyć lub delegować. Każde z tych podejść jest dobre, musi być ono zrozumiałe dla uczestników i zastosowane w odpowiedniej sytuacji (co stanowi podstawę zawarcia kontraktu z grupą przed rozpoczęciem sesji).

Różnica między moderatorem i facylitatorem

Zarówno moderator, jak i facylitator mają kluczowe znaczenie dla powodzenia różnego rodzaju sesji. Ich rolą jest zapewnienie osiągnięcia celów, poprzez identyfikacje i rozwiązywanie problemów oraz podejmowanie decyzji procesowych w celu zwiększenia efektywności pracy grupy.
W swoich rolach zajmują nieco odmienne pozycje.  Uogólniając mocno temat, poniżej znajdziecie kluczowe różnice.

Moderator
– przewodniczy w spotkaniu, sesji lub debacie, działa bardziej jako pośrednik (mediator)
– kieruje rozmowę w kierunku określonego celu
– posiada wiedzę w dziedzinie, którą moderuje
– często zadaje pytania, które wpływają na przebieg dyskusji i pojawiające się obserwacje, refleksje uczestników (wyniki pracy)

Facylitator
– przyczynia się do zaspokajania potrzeb procesowych lub wspierania wysiłku grupy aby zrealizować ich cel
– wykorzystując oparty na współpracy proces wspiera grupę i ułatwia generowanie nowych rezultatów
– pozostaje całkowicie neutralny wobec treści, zadania
– zamiast pytań udziela więcej informacji zwrotnej i dzieli się propozycjami procesowymi. wyraźnie określając jakie to da rezultaty

Czy facylitator musi być ekspertem w dziedzinie?

Facylitator pozostaje całkowicie neutralny wobec treści, zadania. Doświadczenie i wiedza specjalistyczna w dziedzinie nie jest potrzebna, aby być efektywnym facylitatorem. Z własnego doświadczenia mogę przyznać, że posiadanie zbyt „głębokiej” wiedzy w temacie może utrudniać pracę. Łatwiej jest wyłączyć „ja_wiem_lepiej” jeśli się nie wie lepiej i dzięki temu pozostać neutralnym strażnikiem procesu 😉 Przy czym Facylitatorowi przydaje się szeroka wiedza biznesowa, która pozwala odnaleźć się w różnych warunkach.

Zastanawiasz się gdzie w tej układance plasują się inne role? Inspirując się modelem Tony’ego Manna (wykorzystanym podczas szkolenia Zaawansowana Facylitacja wg. Process Iceberg®), rozwinęłam grafikę prezentująca miejsce facylitatora. Mam nadzieję, że Tony zaakceptuje moją interpretację i udoskonalenia w jego modelu 😉 oraz, że grafika pozwoli Wam szybciej złapać różnicę między kluczowymi rolami.

miejsce facylitatorav3

Przypominam, że dane na obrazku są mocno poglądowe. Każda z osób może mieć wyższy poziom wiedzy w temacie i to nie dyskwalifikuje jej przed pełnieniem danej roli. Skupiam się tu bardziej na temacie procesowym. Niektóre role (np. Trener, Konsultant, Scrum Master) wykorzystują umiejętności facylitacyjne podczas swojej pracy. Dla przykładu Trener podczas szkolenia pracuje warsztatowo, wykorzystując facylitację. Jego celem jest pomoc uczestnikom w rozwoju wiedzy i umiejętności (a nie jak w przypadku Facylitatora – pomoc grupie w efektywnym wykorzystaniu procesu). Dodatkowo Trener facylitujący jest zaangażowany w treść oraz może być zaangażowany w podejmowanie decyzji.

Facylitator czy Moderator? Która rola jest lepsza?

Moderator jest zaznajomiony z tematem i przewodzi sesją. Facylitator jest ekspertem od procesu i wykorzystuje swoją wiedzę o narzędziach i technikach aby zwiększyć efektywność pracy grupy. Którą rolę wybrać? Która się lepiej sprawdzi?

Moja ulubiona odpowiedź – to zależy 😉.  Wybór sposobu pracy zależy od wielu czynników. Począwszy od celu sesji, tematu/problemu, poprzez formę zaangażowania uczestników, oczekiwanych rezultatów i format/proces sesji. W niektórych sytuacjach sprawdza się lepiej moderacja a w innych facylitacja. Ale to już temat na kolejny wpis.

Tymczasem uchylając rąbka tajemnicy, zapraszam Was do śledzenia mojego bloga – już niedługo pojawi się oferta otwartych warsztatów. Jak myślicie na jaki temat?

 

Please follow and like us:
Opublikowano:

Najprostszy sposób na kreatywne rozwiązanie problemu

Przypomnij sobie, kiedy ostatnio chciałeś rozwiązać jakiś problem, ale nie byłeś w stanie wymyślić nic nowego? Może to sytuacja, która dotyczyła Ciebie, grupy z którą pracowałeś lub Twojego klienta. Czułeś, że wszystko już było. Trafiłeś na mur nie do przebicia. Z całych sił próbowałeś generować kolejne pomysły. Nawet wypisałeś je na kartce, ale wiedziałeś, że to nie to. Temat siedział Ci w głowie dzień, dwa, tydzień… Nie mogłeś zrozumieć, dlaczego nie możesz wpaść na coś wartościowego, innego czy innowacyjnego?mysl poza schemetem

Podobnie jest w wielu innych sytuacjach, gdzie oczekujemy kreatywności oraz innowacji. Standardowo podejmowane działania nie zawsze są skuteczne.

Poniżej dam Ci kilka praktycznych wskazówek jak możesz stworzyć nowe perspektywy, zwiększyć efektywność procesu myślenia (generowania pomysłów) i nadawania znaczenia. Dzięki czemu będziesz mógł „przebijać mury” i odkrywać nowe pomysły oraz możliwości.

Wykorzystaj karteczki samoprzylepne

Ciągle pojawiają się nowe narzędzia, techniki, metody. Mało kto za tym wszystkim podąża. Jedno pozostaje niezmienne – karteczki samoprzylepne. Typów jest już całe mnóstwo, prócz standardowych prostokątów, pojawiają się owalne czy w formie plastra miodu. Nie są już jedynie samoprzylepne, ale też elektrostatyczne a nawet karty magnetyczne. Możliwości pracy z nimi jest multum. Poniżej opisałam jak wygląda proces pracy z karteczkami w najprostszej formie.

Zaangażuj inne osoby

Liczy się ilość, a nie jakość pomysłów” to jedna z reguł wspierających proces burz mózgów. Jeśli jesteś autorytetem w swojej dziedzinie możesz myśleć „a co mi tam jakiś laik może pomóc?”. I tutaj możesz się mocno zdziwić. Laik może pomóc Ci bardziej niż myślisz. Jeśli pojawia się problem wymagający nowych rozwiązań (w tym również do złożonych problemów specjalistycznych), warto umożliwić uczestnictwo w dyskusji różnym osobom.  Alex Osborn w swojej koncepcji burzy mózgów zakwestionował fakt, że tylko eksperci są w stanie rozwiązać problemy. Niespecjaliści mogą być bardzo przydatni. Świeżość spojrzenia i brak barier niejednokrotnie okazuje się przełomowa.

Jak prosto rozwiązać problem?

Pamiętając o wskazówkach umieszczonych powyżej. Przygotuj sprzęt do pracy (karteczki i cienkopisy) oraz trochę przestrzeni (najlepiej ściana, ale nawet kawałek stołu przyda Ci się do dokumentowania konwersacji). Zastanów się kto jeszcze może Ci pomóc w myśleniu i generowaniu pomysłów? I pamiętaj, że niespecjaliści są mile widziani. Poniżej opisałam najprostszy sposób na kreatywne rozwiązanie problemu przy użyciu karteczek samoprzylepnych. Metoda 7-kroków wygląda tak:

  1. Wspólne zrozumienie tematu – doprecyzuj o co właściwie chodzi? Jaki dokładnie problem chcesz rozwiązać?
  2. Generowanie pomysłów (brain-storming) / Zbieranie informacji (brain-dumping)  – indywidualnie lub w parach. Zapisz na karteczkach wszystkie pomysły/informacje związane z problemem, które przychodzą Ci do głowy. Mogą być śmieszne, podkradzione, a nawet zakładane, że niemożliwe. Warto poświęcić nieco uwagi samemu pisaniu (czytaj: pisz czytelnie, najlepiej drukowanymi literami), dzięki czemu reszta osób bez przeszkód będzie w stanie odczytać pomysły innych. Co więcej, aby zachować przejrzystość i umożliwić późniejsze „rotacje tematów”, zapisuj jeden pomysł/temat na karteczkę.
  3. Organizowanie pomysłów/tematów – przygotuj na ścianie odpowiednie miejsce, aby móc porównać i nadać strukturę tematom. Możesz to zrobić na wiele różnych sposobów.
    Pokaż Powiązania:
    grupowaniePokaż Zależności:
    połączeniaWskaż Granice albo pokaż Osie:
    granice
  4. Wydźwięk – dyskusja o nowych znaczeniach? Co odkryłeś nowego? Co Cię zaskoczyło?
  5. Głosowanie na najciekawsze pomysły – możesz wykorzystać tzw. dot-voting. Głosowanie kropkami polega na tym, że każda osoba otrzymują określoną liczbę głosów (kropek). Jeden ze sposobów na priorytetyzację tematów, o którym mogłabym napisać osobny wpis 😉
  6. Porównanie opcji i podjęcie decyzji – i wszystko proste 🙂

Przedstawiłam najprostszą formę, którą możesz zastosować. Mam nadzieję, że to, co do tej pory wydawało Ci się niemożliwe, stanie się prostsze. I nie uderzysz głową w mur 😉 tylko kreatywnie przeskoczysz obok.

Jestem ciekawa jak Twoje wrażenia? Jakimi spostrzeżeniami masz ochotę się podzielić? Który temat cię zaintrygował i powinien pojawić się jako osobny wpis na moim blogu? 🙂 Skorzystaj proszę z opcji dodania komentarza poniżej.

Please follow and like us:
Opublikowano:

Agile on the boat – wrażenia po rejsie

W konferencji Agile on the boat zakochałam się już w chwili, gdy poznałam jej nazwę. Od razu wzbudziła moją wielką sympatię a później było już tylko lepiej 🙂 Dwa tygodnie temu wrocławska zwinność wypłynęła na głęboką wodę! Nie bez przyczyny Wrocław bywa nazywany Wenecją Północy. Jest, gdzie popływać – znajduje się tutaj ponad 20 wysp oraz ponad 130 mostów i kładek. Tuż obok jednej z nich, przycumowała Barka Tumska (będąca comiesięczną przystanią społeczności Agile Wrocław).
WP_20170422_19_40_28_Pro (2)

Inauguracyjna konferencja warsztatowa

Tak jak się spodziewałam, to nie była zwykła konferencja. To był intensywny dzień warsztatów. I co mnie pozytywnie zaskoczyło z niesamowitą atmosferą stworzoną przez uczestników i organizatorów.
Organizatorami jest grupa wrocławskich zapaleńców zwinności, którzy postanowili zrobić coś większego. Wizja, zwinność oraz doświadczenie w organizacji regularnych warsztatów spotkały się z sukcesem. Jak donoszą organizatorzy konferencja została oceniona na 4.89 (w skali 5 stopniowej). Brawo Wy!

Co mi się podobało?

Miałam to szczęście, że mogłam spojrzeć na konferencję z obu perspektyw. Zarówno jako prowadzący w pierwszych warsztatach z modułu Zespołowego. Jak i uczestnik, w kolejnych warsztatach (zdecydowałam się na moduł Skalowania).
Atmosfera konferencji na barce była dla mnie niezapomniana. Zwinnie, intensywnie i ciekawie. Nawet nie wiem, kiedy zleciał mi cały dzień. Stylowe salki (nie zawsze zwinne w ustawieniu, ale za to z pięknym widokiem). Kameralność grupy. Można było objąć wzrokiem wszystkich uczestników i w trakcie przerwy „w tłumie” znaleźć poszukiwane osoby. Zaangażowani uczestnicy, którzy chcieli poznać bliższe i dalsze agilowe wody. Rewelacyjni organizatorzy, którzy zadbali o masę szczegółów. Jako prowadząca miałam świetny kontakt i wsparcie z ich strony przed konferencją (Marcin, Paweł). Otrzymałam też dużo pomocy w trakcie moich warsztatów (Dorota). Dzięki!

Falowanie

Jak to bywa na wodzie. Nie zabrakło kołysania. Zdarzały się momenty, że przepływające łódki wprowadzały dodatkowy ruch na barce. Jak dla mnie była to ciekawa atrakcja 🙂 na szczęście moja choroba morska nie dała się odczuć.

Medium talk

Tak jak to bywa na konferencjach agilowych, wkoło toczyły się interesujące rozmowy. Dawno nie miałam okazji w tak krótkim czasie porozmawiać z tyloma interesującymi osobami. Zarówno w trakcie przerwy lunchowej (kolejny plus dla organizatorów za zadbanie o osoby na dietach!) jak i w trakcie grilla (niestety pogoda nie pozwoliła na party na dachu).

Zostań mistrzem facylitacji

4.75 tak uczestnicy ocenili mój warsztat. Dziękuję Wam. Byliście niesamowitą i wymagającą grupą. Cieszę się, że w tak krótkim czasie (jedynie 2 godziny) odpowiedzieliśmy na większość oczekiwań. Dalsza praca należy do uczestników.
Cała konferencja Agile on the boat wyszła świetnie! Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć w niej udział. Więcej szczegółów w moim wcześniejszym wpisie. Brawa dla organizatorów! Mam nadzieję, że była to pierwsza z wielu konferencji pod tym szyldem i że zobaczymy się na kolejnej.
Please follow and like us:
Opublikowano:

„Zostań mistrzem facylitacji” na Agile on the Boat 2017

Uwaga, uwaga! W telegraficznym skrócie. Zostało jeszcze tylko 13 miejsc na barce. Niezwykła agilowa konferencja w formie warsztatów. Niezwykłość podbija „konferencja na wodzie” i to, że odbędzie się w samym centrum Wrocławia. Już 22.04.2017r.
Chcesz zostać uczestnikiem wyjątkowego wydarzenia? Zarezerwuj swoje miejsce www.agileontheboat.pl agileontheboat

To coś więcej niż konferencja

Nazwa konferencji zobowiązuje 😉 wyruszamy w niezwykły rejs. W tym samym czasie na trzech pokładach będą się dziać rzeczy niezwykłe.

agenda_agileontheboat
Jest mi bardzo miło znaleźć się w gronie ze znakomitymi trenerami i praktykami. Dziękuję za zaufanie wszystkim uczestnikom, którzy wybrali mój warsztat. Z informacji od organizatorów – miejsca na mój warsztat skończyły się 3 dnia od ogłoszenia zapisów. Jeśli tym razem nie udało Ci się zapisać – śledź proszę mój blog. Być może już niedługo pojawi się kolejna, warsztatowa możliwość rozwinięcia Twoich umiejętności.

„Zostań mistrzem facylitacji”

Na pokładzie Zespołowym będziecie mogli zostać mistrzem facylitacji. Warsztaty ze mną pozwolą Wam dowiedzieć się czym jest facylitacja i poznać profil facylitatora (jeśli chodzi o umiejętności). Oraz wskazać konkretne obszary i indywidualne akcje pozwalające Wam rozwijać umiejętności. Dzięki czemu będziecie wiedzieć więcej jak wspierać skuteczne i pozytywne spotkania z grupami, z którymi pracujecie.

IMG_3946
Fot. Organizatorzy QualityExcites 2016
Konferencja zorganizowana jest przez Agile Wrocław, grupę pasjonatów, którzy lubią to co robią – i chcą się tym dzielić z innymi.
Do zobaczenia na warsztatach!
Please follow and like us: